Piotr Kochanski w wywiadzie dla Radiowej Trojki. Format mp3.


Wstalem o brzasku. Zostawilem Agnieszke i Lefka dosypiajacych poranek. Ubrany, domykalem kask, kiedy nadeszlo. Juz tesknie.
Udalo sie. Te 55 kilometrow z Julianka do Warszawy przez czarodziejsko brzmiace wioski w glebi puszczy, przejechalismy w calej grupie, bez jednego rozerwania szyku, w okolo 50 minut.
Pod Kolumna Zygmunta bylismy okolo 8.30. W duzej grupie dojechalismy tam bez przeszkod.




























